Pod groźbą akcji protestacyjnej dublińska firma budowlana Duleek Formwork zapowiadziała, że w najbliższy piątek odda zaległe wynagrodzenia kilku pracownikom, którzy od ponad miesiąca nie mogli doprosić się należnych im pieniędzy.
Duleek ma opinię firmy, w której należy pilnie notować przepracowany czas i sprawdzać notatki z odcinkami wypłat, bowiem często w niewyjaśnionych okolicznościach giną godziny, a nawet całe przepracowane dnie. Próby wyjaśnienia zaistniałej sytuacji na ogół kończą się tzw. “spychologią”, czyli odsyłaniem od majstra do księgowej, od księgowej do szefa itd. Wielu pracowników w końcu rezygnuje z dochodzenia swych roszczeń, szczególnie jeśli są to imigranci słabo znający język swych przełożonych. Tym razem robotnicy postanowili konsekwentnie domagać się wypłaty wynagrodzenia za “zagubione” godziny. O pomoc zwrócili się do naszego związku, my zaś zagroziliśmy firmie Duleek zorganizowaniem pikiety pod jedną z budów, gdzie wykorzystywani są polscy robotnicy. W odpowiedzi otrzymaliśmy dziś e-mail, w którym firma Duleek zaprasza poszkodowanych w piątkowe popołudnie po odbiór czeków.
Przykład ten w prosty sposób pokazuje jakie przełożenie na praktykę ma hasło: Solidarność naszą bronią!